Jakich błędów nie popełniać w żywieniu naszego dziecka?

Jeszcze kilka lat temu…Wróć.

To już będzie kilkanaście lat, kiedy moja osoba po raz ostatni miała przyjemność być częścią szkoły, liceum. A podstawówka to tak odległy termin, że w tym momencie czuję się jak dinozaur. Ale do rzeczy.

Na korytarzu szkoły – sięgając pamięcią –  był to rzadki widok, kiedy ktoś się wyśmiewał z drugiej osoby, mam na myśli obraźliwe przezwiska typu “grubas”, “ale beczka”, “spaślak”. Był on naprawdę sporadyczny, bo otyłych dzieci było wówczas stosunkowo mało. Nikt nie narzekał na dwie godziny lekcji WF-u, basen. Oczywiście w szkolnym sklepiku można było kupić ulubione drożdżówki z serem, czy chrupki tzw. maczugi, ale wszystko szybko się “spaliło” bo było dużo ruchu. Dziś natomiast rozmawiając ze znajomymi rodzicami, bardzo często słyszę, że ich dzieci przychodzą po zwolnienia z ćwiczeń wychowania fizycznego i oni się na to godzą. Dlaczego? Nie dość, że dają im przyzwolenie na śmieciowe jedzenie, to jeszcze bez problemu podpiszą papierek “W dniu dzisiejszym zwalniam moją córkę Annę z powodu TYCH dni”. No tak… Te dni stały się wymówką, więc wszystkie dziewczynki mają je co tydzień. A otyli chłopcy? Nie ćwiczą z powodu wstydu. To my dajemy im taki przykład.

Czym skorupka za młodu i tak dalej… Jakich błędów nie popełniać w żywieniu naszego dziecka? Pamiętajmy, zdrowe jedzenie to zdrowa głowa. Odpowiednie nawyki żywieniowe u naszych pociech są w stanie zdziałać cuda, zachęcić je do sportu, poprawić koncentrację i dodać dużo energii. Uczcie je od małego, co jest zdrowe dla naszego organizmu.

Co robimy źle?

Przekarmiamy nasze dzieci

I to już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Regularne dostarczanie zbyt dużej ilości kalorii w stosunku do rzeczywistych potrzeb dziecka, to szybka droga do nadwagi i otyłości (która może pozostawić swoje piętno również w życiu dorosłym). Zwłaszcza w przypadku przygotowywania mieszanek mlecznych i kaszek warto trzymać się precyzyjnych instrukcji zamieszczonych na opakowaniu. Nie “wciskajmy” nic na siłę. Niech babcia, która siedzi na fotelu obok przestanie w kółko powtarzać, że pulchne dzieci to zdrowe dzieci, takie dorodne! Nie dajmy się złym nawykom!

Soki, soczki

Coraz częściej obserwuję swoje koleżanki, które za nic w świecie nie wyciągną z torebki kolorowej tubki z jakże kolorową zawartością. I to jest wspaniałe! Chociaż czytając krajowe raporty i tak można zobaczyć gołym okiem, że gazowane, kolorowe napoje wygrywają w rankingach z wodą. Uczmy swoje dzieci pić wodę. Po prostu. Nie wspominając o aspektach finansowych (woda kosztuje grosze ok, 1.30 zł za litr, a popularny soczek 1,89 zł za 300 ml) ale o tym, że ten magiczny, przezroczysty płyn nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów i aromatów. Nie ma też w swoim składzie cukru, będącego – między innymi – główną pożywką dla bakterii powodujących próchnicę mlecznych zębów. Naturalna woda idealnie gasi pragnienie, a dobrze nawodniony organizm sprawnie wydala na zewnątrz toksyny, znacznie lepiej radząc sobie z bakteriami czy wirusami.

Dodam, że piszę tu o sokach gotowych w butelce. Oczywiście wyciskane soki z owoców i warzyw to najpyszniejsza przekąska dla naszych dzieci.

Podajemy cukier

Przede wszystkim, co robi cukier? Wg wielu badań silnie oddziałuje na nasz mózg i uzależnia! Daj swojemu dziecku dobry przykład. To Ty – rodzic – jesteś jego mentorem, przewodnikiem. To co jesz Ty, po to chętniej sięgnie dziecko. Dzieci nie słuchają rodziców, dzieci naśladują rodziców. Więc nie ma się co dziwić, że dzieci sięgają po słodycze niż owoc, skoro mamusia uwielbia łakocie i wcale się z tym nie kryję. Straszne, ale prawdziwe. Oczywiście wszystko z umiarem. Nie jestem zwolenniczką  średniowiecznych kar za zjedzenie czekoladki, ponieważ wszystko jest dla ludzi, ale w minimalnych ilościach. Lepiej pokroić jabłko, pomarańcze, truskawkę i winogrono, włożyć do szkolnego pudełka i będzie to pyszna i przede wszystkim zdrowa alternatywa dla dziecka. Pamiętajmy też, że nagrody lub kary w postaci jedzenia to też nie jest wyjście. “Dostaniesz batonika, jak będziesz grzeczny” jest to kolejna lekcja jaką dajemy naszym dzieciom. Ale lekcja, która szybko powinna być wyeliminowana.

Badania naukowe dowodzą, że duże spożycie cukru prowadzi do:

  • rozwoju próchnicy zębów,
  • osłabienia apetytu i mniejszej tolerancji dla zdrowych grup produktów,
  • nadpobudliwości psychoruchowej dzieci,
  • wystąpienia nadwagi i otyłości,
  • a w konsekwencji w przyszłości również: zaburzeń gospodarki lipidowej, nadciśnienia, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu II, insulinooporności, zmian zwyrodnieniowych stawów, bezdechu sennego, stanów zapalnych.

Monotonna dieta

Powszechnym błędem w żywieniu dzieci jest monotonia i brak urozmaicenia. Podawanie dziecku takich samych potraw zbyt często po pewnym czasie może powodować znudzenie oraz brak ochoty na jedzenie. Dotyczy to również ulubionych dań. Różnorodność posiłków wpływa na poprawę apetytu i powoduje, że są one akceptowane i chętniej spożywane.

Stosowanie szerszego asortymentu produktów umożliwia dostarczenie organizmowi większej ilości niezbędnych składników odżywczych. Ważny jest również estetyczny wygląd posiłków. Kolorowe, przyciągające wzrok potrawy pobudzają apetyt i są chętniej spożywane przez dzieci.

Unikanie soli

Jony sodowe powodują zatrzymanie wody w organizmie co skutkuje obrzękami, zwiększeniem objętości krwi oraz innych płynów ustrojowych. To natomiast najkrótsza droga do nadciśnienia i innych poważnych schorzeń. Innym problemem nadmiernego spożycia soli jest wydalanie przez sód wapnia wraz z moczem. Skutkiem tego jest ich demineralizacja i blokada przyrostu masy kości. Najlepiej więc od najmłodszych lat zamienić najtańszą sól sklepową na sól himalajską, kłodawską lub na zioła, które zdecydowanie mają lepszy wpływ na nasz organizm.

Kochani rodzice wystarczy trzymać się kilku prostych zasad i  wpoić je naszym dzieciom. Pamiętajcie, najlepsze i przede wszystkim zdrowe nawyki. Jeszcze nie jest za późno! Warto dbać o organizm naszej pociechy już od najmłodszych lat. Będzie miało to wpływ na mniejsze zachorowanie na choroby cywilizacyjne jakie są dziś np. otyłość!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s