Fit czy kit? – dlaczego produkty fit niekoniecznie służą zdrowiu

Panuje powszechne przekonanie, że wszystko, co zostało oznaczone etykietą fit i light, jest zdrowe i służy poprawie sylwetki i samopoczucia. Niestety coraz częściej okazuje się, że producenci żywności poprawiają tylko i wyłącznie stan własnego konta, a nam przy okazji pokazując przysłowiową „figę z makiem”. Dlaczego tak jest? Przekonaj się, czytając artykuł.

Skąd się wzięły produkty fit?

Od kilku lat można zauważyć, że nastała moda na zdrowy tryb życia. Po fali zachłyśnięcia się fast foodami i innymi szybkimi przekąskami, obecnie nadeszła era slow food, diet pudełkowych, trenerów personalnych i crossfitu. Nic więc dziwnego, że przy okazji powstało mnóstwo dietetycznych teorii, które mają zapewnić zdrowie i piękną, odpowiednio umięśnioną sylwetkę. Jedną z popularniejszych jest ta, że najlepiej odchudza dieta o niskiej zawartości tłuszczu. Przez to wszystko ludzie zaczęli panicznie bać się tłuszczów. Na odpowiedź producentów żywności nie trzeba było długo czekać i w ten sposób szybko zaczęły nas zalewać produkty oznaczone fit lub light. Są one reklamowane jako zdrowe, o niskiej lub zerowej zawartości tłuszczu. To przede wszystkim chwyt psychologiczny. Ktoś ma ogromną ochotę na jogurt owocowy i gdy weźmie wersję light, to jest z siebie dumny, że dba o siebie i swoją figurę.

Co jest nie tak z produktami fit?  

Jedzenie fit i light w założeniu powinno zawierać mniej kalorii i tłuszczu. Pomijając już fakt, że odpowiednia podaż dobrych tłuszczów jest nam po prostu niezbędna do życia (więcej o tym w artykule o tłuszczach), to jeżeli coś zabieramy, to musimy coś dać w zamian. Tak właśnie jest z tłuszczem, zawartym w tych produktach. Odtłuszczamy je i musimy coś dodać innego, ponieważ bez tego składnika będą one niesmaczne (w końcu tłuszcz jest nośnikiem smaku i sprawia, że potrawa lepiej smakuje). Cóż to takiego? Najczęściej taki fit produkt jest napakowany cukrem lub sztucznymi słodzikami (smak) i utwardzany tłuszczem roślinnym (a tego typu tłuszcze trans są odpowiedzialne za wzrost zachorowań na choroby wieńcowe, nowotwory i choroby autoimmunologiczne).

Jeżeli ktoś patrzy wyłącznie na kaloryczność jedzenia, to niby wszystko jest w porządku. W końcu odtłuszczone mleko zawiera 4 razy mniej kalorii niż to pełnotłuste. A szklanka niektórych napojów light zawiera tylko kilka kalorii! Wszystko dzięki słodzikom (np. aspartam), które potrafią być 40 razy mniej kaloryczne niż cukier. Z drugiej strony słodziki są dużo gorsze niż sam cukier, ponieważ oszukują mechanizm insulinowy. Nasz organizm dostaje sygnał słodkiego smaku, wytwarza insulinę, aby uporała się z glukozą z cukru, jednak ta glukoza się nie pojawia, ponieważ w słodziku jej nie ma. W ten sposób wytwarza się nadmiar niepotrzebnej insuliny, co prowadzi do zawahań cukru we krwi i w konsekwencji do insulinooporności lub cukrzycy typu 2.

Co gorsza, produkty light i fit nie podlegają żadnej kontroli i do tej pory tak naprawdę nie powstała prawnie obowiązująca definicja, czym jest taki produkt light. W odróżnieniu od produktów ekologicznych, do stworzenia produktu fit, nie potrzeba żadnego certyfikatu, dlatego różne dziwne rzeczy mogą się tam znaleźć. Na co przede wszystkim warto uważać?

Batoniki zbożowe, orzechowe, proteinowe

Chwyt polega na tym, że wszystkie te produkty w swoim składzie zawierają zdrowe zboża, orzechy i pestki, dlatego mamy wrażenie, że są zdrową przekąską, która nie przyniesie żadnej szkody. Okazuje się, jednak, że większość z nich zawiera ogromne ilości cukru (cukier brązowy i trzcinowy działają w organizmie tak samo jak biały, wcale nie są zdrowsze!), lub występuje w nich jeszcze gorszy syrop glukozowo-fruktozowy. Tak naprawdę tego typu batoniki niewiele się różnią od zwykłych, czekoladowych. Najlepszą alternatywą jest zrobienie takich batoników samemu w domu.

Jogurty naturalne i owocowe

Jogurty niby naturalne, a porafią zawierać kilka łyżeczek cukru w małym opakowaniu! Owocowe są jeszcze gorsze – tutaj ilość cukru potrafi dojść do kilkunastu łyżeczek. Owoce? Zazwyczaj w składzie jest ich całe 2%. Czy wiedzieliście, że jogurt truskawkowy zawdzięcza swój piękny, różowy kolor dzięki dodatkowi soku z buraka? To niestety nie truskawki tak go zabarwiają. Prawdziwy, dobry jogurt powinien mieć maksymalnie 3 składniki: mleko, białka mleka oraz bakterie. Wtedy będzie to wartościowa przekąska, którą można zjeść bez wyrzutów sumienia. Owoce najlepiej dodać na własną rękę, a jeśli jest mało słodki – dodać odrobinę miodu.

Musli, płatki śniadaniowe

Rynek dosłownie zalały różnego rodzaju „zdrowe” płatki śniadaniowe i musli. Reklamowane jako wspomagające odchudzanie płatki, są bardzo popularną opcją na śniadanie i mnóstwo ludzi codziennie je zajada, myśląc, że dba o swoje zdrowie. Niestety, efekt najczęściej bywa odwrotny do zamierzonego. Tego typu płatki potrafią zawierać aż 17 g cukru w 100g! To ponad 3 łyżeczki cukru. Jeszcze w połączeniu z odtłuszczonym mlekiem (które również musi być dosłodzone, żeby miało jakikolwiek smak) stanowi to mało zbilansowany posiłek, po którym za godzinę będziemy głodni, bo spowoduje jedynie duży wyrzut insuliny i szybki jej spadek. Nie wspominając już o tym, że takim posiłkiem nie dostarczymy praktycznie żadnych witamin i składników mineralnych.

Sałatki

Kiedy jesteśmy na mieście i dbamy o figurę, częstym wyborem w restauracji staje się sałatka. I bardzo dobrze, jednak warto uważać na wszelkiego typu gotowe sosy do tych warzyw. One również są reklamowane jako odtłuszczone i zdrowe, a jedyne co zwierają to mnóstwo cukru i sztucznych konserwantów. Najlepszym wyborem do sałatki będzie oliwa z oliwek, ponieważ witaminy z warzyw lepiej będą przyswajalne z tłuszczem.

Liczy się ilość

Okazuje się też, że gdy sięgamy po produkty oznaczone, fit, light, to… zjadamy ich więcej! Skoro są takie zdrowe to można sobie pozwolić na więcej, prawda? To taka sama pułapka, jak opychanie się po intensywnym treningu.

Czytaj etykiety!

Jak uniknąć tego typu produktów? Można nauczyć się czytać etykiety – dzięki temu wiesz, co jesz. Kieruj się zasadą – im krótsza lista składników tym lepiej. Jeżeli ilość składników wynosi powyżej 5, to warto się zastanowić nad kupnem takiego produktu.

Jednak najprostszym sposobem na unikanie tego typu rzeczy, jest po prostu kupowanie jak najmniej przetworzonego jedzenia. Prawdziwie zdrowe i niskokaloryczne produkty nie mają na sobie napisu fit lub light. Jeżeli swoją dietę oprzesz na warzywach, owocach, rybach, mięsie, kaszach to dajesz swojemu organizmowi to co najlepsze – niezbędne witaminy i składniki odżywcze, konieczne do odpowiedniego funkcjonowania. Zacznij zwracać większą uwagę na gęstość odżywczą produktów, a nie na kalorie, bo jedzenie ma nas odżywiać, dawać energię i dobre samopoczucie. Tego nie zapewni fit produkt, napakowany cukrem i inną chemią, dlatego warto być świadomym konsumentem, czytać etykiety i mądrze wybierać produkty.

Źródła:

The truth about low-fat foods

https://www.bbcgoodfood.com/howto/guide/truth-about-low-fat-foods

Why You Need to Avoid Low-Fat Milk and Cheese

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2011/05/21/why-you-need-to-avoid-low-fat-milk-and-cheese.aspx

Low-Fat Diet and Avoidance of Vitamin D

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/03/11/misleading-health-recommendation.aspx

9 Low-Fat Foods You Shouldn’t Eat

http://www.health.com/food/9-low-fat-foods-you-shouldn-t-eat

Autor: Ewa Burzyńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s