Olej kokosowy, a literatura naukowa

Świadomość zdrowego stylu życia rośnie w naszym kraju w zastraszającym tempie. Producenci chcąc dogodzić największym fanatykom produktów o działaniu prozdrowotnym sprowadzają z wszystkich zakątków świata surowce o potencjalnie korzystnym wpływie na nasz organizm. Największa furorę ostatnimi czasy robi olej kokosowy. Autorzy publikacji popularnonaukowych na każdym kroku zachwalają jego cudowne właściwości, od bogactwa witamin przez obniżanie ciśnienia po zbawienny wpływ na układ krążenia. Czy te przesłanki mają poparcie w literaturze naukowej? Czy olej kokosowy możemy nazwać panaceum? A może modną drogą do chorób cywilizacyjnych?

Zacznijmy od tego, że olej z kokosów palmy w ponad 90% składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych. Ich nadmierne spożycie na dzień dzisiejszy jest uważane za jeden z czynników ryzyka rozwoju chorób układu krążenia, a te są przyczyną zgonów ponad połowy Polaków! Biorąc pod uwagę, że często na naszym stole lądują tłuste mięsa, kanapki smarujemy masłem i spożywamy zbyt dużo produktów przetworzonych będących źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych – zamiana oliwy z oliwek czy oleju rzepakowego na olej kokosowy może okazać się strzałem w kolano. W innych rejonach świata sytuacja ma się zgoła odmiennie. mieszkańcy Tokelau (terytorium zależne Nowej Zelandii, położone na trzech atolach koralowych, należących do archipelagu Wysp Tokelau), wśród których 63%  wartości energetycznej diety dostarczał kokos i produkty z niego pozyskiwane, bardzo rzadko zapadali na choroby układu krążenia. Naukowcy zainteresowali się tym tematem i doszli do wniosku, że włączenie wyrobów kokosowych do diety w kontekście tradycyjnych wzorców żywieniowych nie zwiększa ryzyka chorób układu krążenia, jednak z uwagi na różnice w strukturze diety i stylu życia w porównaniu z krajami tropikalnymi wyniki nie powinny być ekstrapolowane na mieszkańców stosujących dietę zachodnią! Poza tym, zastąpienie oleju kokosowego nienasyconymi kwasami tłuszczowymi o konfiguracji cis (oliwa z oliwek, awokado, orzechy) sprzyja korzystnym zmianom profilu lipidowego redukując tym samym ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego [1]! Potwierdza to przegląd badań z udziałem ponad 120 000 osób (!), w którym wykazano, że zamiana 5% wartości energetycznej pochodzącej z nasyconych kwasów tłuszczowych  na wielonienasycone kwasy tłuszczowe (tłuste ryby morskie, orzechy włoskie, siemię lniane), jednonienasycone kwasy tłuszczowe (awokado, oliwa z oliwek) i nieprzetworzone węglowodany (pełnoziarniste pieczywo, kasze, brązowy ryż) obniża ryzyko chorób układu krążenia o kolejno 25%, 15% i 9%! Autorzy prac mówiących o zbawiennym wpływie oleju kokosowego na zdrowie twierdzą, iż jest to produkt niezwykle bogaty w witaminy, składniki mineralne i polifenole, dzięki czemu włączenie go do diety jest zabiegiem prozdrowotnym. Jest to nieprawda – wystarczy spojrzeć w poniższą tabelę, przedstawiającą zawartość związków nieenergetycznych w 100g oleju z owoców palmy kokosowej i samemu wyciągnąć wnioski.

grafika-1

Tabela pochodzi ze strony: https://ndb.nal.usda.gov/ndb/foods/show/659?manu=&fgcd=&ds=, wartości potwierdza baza danych USDA (United States Department of Agriculture).

Nie znajdziemy tego produktu również w liście 100 najbogatszych źródeł polifenoli. Chcę tylko zaznaczyć, że wśród pierwszych pozycji zauważymy kakao, orzechy czy truskawki, których dodatek do diety istotnie może poprawić nasze zdrowie, mimo iż marketingowo nie dorastają do pięt wyrobom z kokosa [2].

grafika-2

Należy jednak zaznaczyć, że olej kokosowy z uwagi na wysoką zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych bardzo dobrze nadaje się do smażenia. Podczas przedłużonej w czasie, agresywnej obróbki termicznej wiązania podwójne o konfiguracji cis zawarte w olejach roślinnych zmieniają swoją konfigurację do kwasów tłuszczowych trans, których podaż z dietą podnosi stężenie cholesterolu całkowitego, frakcji LDL, obniżenie stężenia frakcji HDL i sprzyja rozwojowi nowotworów. Chcąc zminimalizować ryzyko powstawania tłuszczów trans najlepiej korzystać z produktów o wysokiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, które są bardziej stabilne niż jednonienasycone, a te z kolei wytrwalsze od wielonienasyconych. Jeśli zbilansujemy jadłospis, aby podaż nasyconych kwasów tłuszczowych wynosiła <10% wartości energetycznej diety – olej kokosowy będzie najlepszym wyborem do smażenia. Musimy jednak pamiętać, że obróbka termiczna w gospodarstwach domowych opiera się na krótkotrwałym podsmażaniu, dlatego ilość powstałych kwasów tłuszczowych trans z kilku łyżek oliwy nie będzie w istotny sposób wpływać negatywnie na nasz stan zdrowia. Większą ilość niekorzystnych tłuszczów dostarczymy spożywając kilka cukierków z nadzieniem. Jako populacja spożywamy zbyt dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, dlatego dla ogółu populacji powinniśmy zalecać smażenie na oliwie z oliwek, której spożycie nawet po obróbce termicznej wiąże się z poprawą parametrów zdrowotnych [3].

Podsumowując, jako populacja zdecydowanie powinniśmy unikać nadmiernego spożycia oleju kokosowego. Jest to produkt ubogi w witaminy, składniki mineralne i polifenole. Ponad 90% oleju z owoców palmy kokosowej stanowią nasycone kwasy tłuszczowe, które na dzień dzisiejszy są jednym z czynników ryzyka występowania chorób układu krążenia, będących przyczyną zgonów ponad połowy Polaków. Jednak, jeśli uda nam się zbilansować jadłospis, aby podaż nasyconych kwasów tłuszczowych nie przekraczała 10% wartości energetycznej diety – olej kokosowy wydaje się być najlepszym wyborem do stosowania w celu obróbki termicznej. Jako promotor zdrowego stylu życia, na przekąskę zamiast bulletproof coffee (kawa z dodatkiem oleju kokosowego) polecam garść orzechów lub „nutelle” przygotowaną  z awokado i porcji kakao.

 

1.      Eyres L., Eyres M., Chisholm A. i wsp.: Coconut oil consumption and cardiovascular risk factors in humans. Nutr Rev 2016,74(4),267-80

2.      Pérez-Jiménez J., Neveu V., Vos F. i wsp.: Identification of the 100 richest dietary sources of polyphenols: an application of the Phenol-Explorer database. Eur J Clin Nutr 2010,64 Suppl 3,S112-20

3.      Waterman E., Lockwood B. Active components and clinical applications of olive oil. Altern Med Rev 2007,12(4),331-42

 

Autor: Arkadiusz Matras

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s