Jak stres wpływa na Twoje żywienie

Stres definiowany jest jako reakcja organizmu na nietypowy bodziec, sytuacje, zmiany, przeszkody czy niebezpieczeństwo. Występuje wtedy, gdy nie potrafimy właściwie zareagować w sposób emocjonalny bądź fizyczny na otaczającą nas rzeczywistość. Chcemy czy nie, stres pojawia się w codziennym życiu każdego z nas. Praca po 10-12h dziennie, dojazdy w korkach, załatwianie spraw w urzędach i bankach, stanie w kolejce w sklepie, nadmierny hałas, niedojadanie, przebywanie w zamkniętym pomieszczeniu bez naturalnego światła to nasze codzienne stresory. Powodują one, że czujemy się przemęczeni, wyczerpani, bez energii do działania. Dzień obfitujący w stres kończy się zazwyczaj bólem głowy, brakiem chęci do wyjścia z domu i kontaktu z innymi ludźmi.

Różne oblicza stresu

Paradoksalnie stres może być czasem dla nas dobry. Sprawia, że krew jest szybciej pompowana w krwiobiegu, pojawia się większe skupienie i koncentracja. Ale ma to miejsce tylko wtedy, kiedy doświadczamy go w małych dawkach. Małe dawki to jednak pojęcie względne. To co paraliżuje jedną osobę, dla drugiej może nie powodować żadnych zmian w percepcji i dotychczasowym zachowaniu. Wystarczy sobie przypomnieć sytuacje z przeszłości – klasówki, egzaminy czy test na prawo jazdy. Część zdających w oczekiwaniu na swoją kolej obgryzała paznokcie, nadmiernie się pociła, nerwowo ściskała długopis w ręku, a z kolei inne osoby ze stoickim spokojem wyglądały za okno, żartowały czy przeglądały wiadomości w telefonie jak gdyby nic nie miało za chwilę nastąpić. Niektórzy pod wpływem stresu stają się nerwowi, inni szukają ukojenia w używkach – alkoholu, narkotykach, a nawet w żywności. Zjedzenie tabliczki czekolady przynosi niektórym spokój i ukojenie nerwów. Źródło takiej reakcji na bodźce stresowe ma swój początek we wczesnym dzieciństwie. Płaczącemu niemowlakowi podaje się butelkę z mlekiem, lizaka lub kukurydzianego chrupka zamiast wziąć na ręce, przytulić czy ukołysać w wózku. Gdy przestajemy być dziećmi i czujemy emocjonalne i fizyczne wyczerpanie, nikt nie oferuje nam marchewki do zjedzenia czy rozmowy o problemie. Raczej sami staramy znaleźć ukojenie, często poprzez sięgnięcie po coś łatwo dostępnego i niezdrowego.

Ciastko rozwiązaniem na chwilę

Wykorzystywanie jedzenia do zwalczania złego nastroju wynikającego ze stresu może stać się wytłumaczeniem dlaczego jemy śmieciowe jedzenie. Za każdym razem, gdy czujemy napięcie, chwytamy w dłoń ciastko. Po chwili powtarzamy czynność. Ile razy tak się dzieje w ciągu tygodnia? Ile razy w ciągu miesiąca? Takie chwytanie ciastek to nic innego, jak problem emocjonalnego żywienia. W dłuższej perspektywie nastrój nie ulega niestety poprawie, ponieważ po kilku tygodniach okazuje się, że nosimy ze sobą jeszcze większy bagaż –  zbędne kalorie. Z tego powodu, jeśli stres zaburza Twoje zachowanie, warto przemyśleć nie tyle dlaczego „zajadasz” stres, ale jakich produktów żywnościowych Twoje ciało potrzebuje, żeby poradzić sobie w sytuacjach stresowych. Ciastko nie jest najlepszym wyborem.

Racjonalne żywienie rozwiązaniem długoterminowym

Większość ludzi traktuje żywność jako źródło energii (paliwo do działania na tu i teraz). Jest to podejście krótkowzroczne. Trzeba pamiętać, że odżywanie to znacznie więcej – to nasze długoterminowe zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Tylko odżywiając organizm w sposób regularny, bazując na nieprzetworzonych, gęsto odżywczych produktach, bogatych w pełnowartościowe białko, niezbędne tłuszcze i odpowiednie węglowodany możemy myśleć o pełni zdrowia na lata. Odpowiednia dieta pozwoli m.in. na regulację poziomu cukru we krwi, co jest niezbędne do psychicznej i fizycznej walki ze stresem. Tutaj może nam pomóc regularny, kilku posiłkowy system żywienia, który proponują m.in. cateringi dietetyczne.

W kaskadzie stresorodnej zwiększa się zapotrzebowanie na witaminy głównie z grupy B, które znajdziemy w pełnowartościowych węglowodanach takich jak np. kasza gryczana, produktach białkowych jak wątróbka, (którą należy zaliczyć do superfood), a także w tłuszczach – pestkach i orzechach. Znajdziemy tam również bogactwo kluczowych elementów do produkcji erytrocytów (żelaza i cynku), których znaczny rozpad zauważalny jest u osób cierpiących na chroniczny stres. Sam stres zwiększa produkcję cytokin, które są chemikaliami uwalnianymi przez układ odpornościowy. Zwiększona ilość cytokin powoduje stan zapalny w organizmie, a stan zapalny jest osłabieniem dla organizmu. Dzięki niemu znacznie zwiększamy ryzyko rozwoju chorób układu krążenia, układu odpornościowego (o podłożu autoimmunologicznym), a nawet cukrzycy. Z tego powodu musimy dostarczać naszemu organizmowi produktów zawierających substancje o działaniu przeciwzapalnym takich jak: antyoksydanty i kwasy tłuszczowe omega-3. Znajdziemy je w: przyprawach i ziołach (np. kurkuma, imbir, rozmaryn, pieprz cayenne, pieprz czarny, aloes), warzywach i owocach (np. brokuły, jarmuż, czosnek, cebula, borówki, maliny, grejpfrut), produktach białkowo-tłuszczowych (np. sardynki, łosoś, tran, ale także mięso i masło dobrego pochodzenia, jajka od kur z wolnego wybiegu). Jeśli czujesz stałe zmęczenie wynikające z sytuacji, które Cię przytłaczają i wiesz, że Twoje żywienie nie pokrywa Twojego aktualnego zapotrzebowania oraz masz świadomość, że obecna żywność niestety nie jest tak bogata pod względem witamin i minerałów jak kiedyś – warto rozważyć kompleks witamin, a także kontrolę podstawowych parametrów krwi rozpoznając niedobory.

Powinniśmy zwracać uwagę nie tylko na to, co jemy, ale również na to, co pijemy w ciągu dnia. Kawa bogata w kofeinę, mocna herbata zawierająca teinę, czy napoje energetyczne wzbogacane znów kofeiną, tauryną, guaraną czy innymi pobudzającymi nasz układ nerwowy substancjami mają wpływ na sposób radzenia sobie ze stresem. Uzyskany dzięki ww. napojom zastrzyk energii poprawiający koncentrację działa tylko na chwilę. Za 2 godziny ponownie stajesz się niezdolny do podejmowania decyzji. Warto mieć na uwadze samą kwestię prawidłowego nawodnienia, która w praktyce oznacza picie niesłodzonej, średnio lub wysoko zmineralizowanej wody. Jest to kluczowe do transportu tlenu, którego potrzebujemy zdecydowanie więcej w czasie stresu.

Więcej niż żywność

Najważniejszą kwestią do zapamiętania w relacji stres-żywienie jest fakt, że nagroda i ukojenie płynące z konsumpcji żywności, zwłaszcza żywności przetworzonej sprawia, że czujemy się lepiej, ale tylko chwilowo. W większości sytuacji żadna żywność nie ma takiej mocy sprawczej, aby rozwiązać problem, który rodzi stres i emocjonalny niepokój. Istotną sprawą jest umiejętność zarządzania stresem samym w sobie bez wykorzystywania żywności do unormowania niepokoju. W praktyce oznacza to dla nas, że musimy nauczyć się lepiej sobie radzić, a także identyfikować i dążyć do redukcji stresorów w naszym codziennym życiu bez udziału słodyczy, słonych przekąsek, używek i w ogóle żywności jako narzędzi do rozładowywania napięcia.

Autor: Karolina Gołaś

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s